"Śmierć zawsze jest straszna. A kto twierdzi, że boi się jedynie umierania, a nie samej śmierci, ten okłamuje sam siebie, bo przecież nie balibyśmy się umierania, gdyby nie prowadziło ono do śmierci."*Czas płynie bezustannie, nie da się go spowolnić, ani zatrzymać. Nie jest od nas zależny i nie możemy na niego wpłynąć w żaden sposób, a jakiekolwiek próby i tak skończą się fiaskiem. Czasami wszystkie nasze nadzieje stają się płonne, idee w jakie wierzymy nagle nie wydają się tak piękne, doskonałe i szlachetne jak były na początku. Z czasem dorastamy do patrzenia na świat pod innym kątem. Dojrzewamy do gospodarowania własnym czasem, którego w naszym mniemaniu jest zbyt mało, płynie on bowiem zbyt szybko byśmy mogli go godziwie wykorzystać, a wskutek tego przecieka nam przez palce bez użytku stając się niczym więcej jak tylko liczbą... A przecież pragniemy zmian, które przysięgamy sobie codzień rano wstając z łóżka i parząc kawę. Przecież chcemy się zmienić? Chcemy stać się innymi ludźmi, dostrzegać to co ważne i nie frasować głowy tym co nieistotne...?
~Elfriede Jelinek
Czarnowłosa kobieta z pewnością chciała. Może jednak doszła do wniosku, że to wszystko zbędne? Może postanowiła, że nie będzie się już oszukiwać? Czy pragnęła spokoju? Czy chciała zapomnieć? A może coś nie pozwalało jej spać po nocach? Czy może zabrakło jej wciąż przeciekającego przez palce czasu? Tego nikt z nas nie miał się dowiedzieć... Żadna z osób, które wiedziały o jej śmierci nie potrafiła podać czegoś co mogłoby pchnąć kobietę do tej decyzji. Każda zadawała sobie to samo pytanie, każdą trapiło to samo niewypowiedziane, ale jakby umówione zdanie...Każdy człowiek czarodziejskiego świata zadawał sobie jedno pytanie.
Dlaczego Bellatrix Black odebrała sobie życie?
Jestem... niereformowalna. Wczoraj miałam iść spać, ale nie... bo po co...
I tak zwyczajnie w świecie zasypiając przed laptopem napisałam Dlaczego... Muszę szczerze przyznać, że ciekawi mnie Wasza reakcja na tę chwilę reflekcji na początku. Tak mi się jakoś nasunęła i mam nadzieję, że nie jest jakoś specjalnie... nudna?
I tak zwyczajnie w świecie zasypiając przed laptopem napisałam Dlaczego... Muszę szczerze przyznać, że ciekawi mnie Wasza reakcja na tę chwilę reflekcji na początku. Tak mi się jakoś nasunęła i mam nadzieję, że nie jest jakoś specjalnie... nudna?
*cytat zwyczajnie mi tam pasował mam nadzieję, że jakoś nie popsuł klimatu (o ile takowy istniał)?
Najpierw nasuwa się pytanie, później nostalgia, aż w końcu przychodzi zdziwienie i kolejne pytanie.
OdpowiedzUsuńPo pierwsze, skąd taka nostalgia o śmierci? Skąd takie dywagację?
Kolejnymi słowami zmuszasz do rozmyślań i spekulacji.
A przy ostatnim zdaniu kot się na mnie krzywo spojrzał, bo moja reakcja byla niereformowalna.
Tak piękny, nostalgiczny, uczuciowy tekst sprowadzał się do samobójstwa Bellatrix. Aż mnie ciarki przeszły. Było bardzo klimatycznie i zaskakująco. Do ostatniej linijki zastanawiałam się do czego zmierzasz.
Życzę weny i wiem, że powinnam napisać abyś nie pisała po nocach, ale jeśli maja z tego wychodzić takie cudeńka, to masz moj przyzwolenie, w granicach rozsądku, oczywiście.
Pozdrawiam,
Dominika <3
Pytasz skąd refleksja? Tak jakoś naszło mnie zastanowienie gdy przypomniał mi się pewien temat jaki omawialiśmy na polskim. Interpretacja obrazu o tematyce Vanitas. Miało to miejsce przed dniem Wszystkich Świętych i mimowolnie nasunął się temat śmierci...
UsuńMoją pierwszą reakcją na Twój komentarz był śmiech, szczególnie gdy czytałam ten fragment o pozwoleniu na pisanie po nocach.
Tak w sumie to drugą inspiracją było Twoje zastanowienie się odnośnie tego czy brak światła jest równocześnie ciemnością.
Zmusiłam Cię do myślenia i spekulacji, czuję się z siebie dumna :)
Muszę się przyznać, że dłubię przy kolejnej miniaturce...
A teraz myśl o czym! Zła jestem... zła...
Eveline