sobota, 12 marca 2016

Walka (GW)

Z dedykacją dla Dominiki Strymińskiej (Ty już wiesz za co...)

"Dopóki walczysz - wygrywasz, gdy się poddajesz - przegrywasz już na zawsze..."
Ale ja nie mam zamiaru się poddać. I nie poddam... Nie odpuszczę. Nawet gdy cały świat będzie przeciwko mnie. Będę walczyć nawet jeśli ten skończony kretyn, Zabini się poddał. Uciekł przy pierwszej przeszkodzie, przeciwności losu. Wyleciał z Anglii pierwszym samolotem. Ale odnajdę go. Muszę... Dla tej małej istotki wewnątrz mnie znajdę tego kretyna choćby i na końcu świata. I zostanę jego żoną choćby miała być to ostatnia rzecz jaką zrobię w życiu. Bo wiem, że on mnie kocha. Jedyne czego się obawia to reakcja innych. Boi się być ze mną ze względu na przeszłość.

I jest.
Pierwsza miniaturka na tym blogu, po powrocie...
Początkowo miało być Drabble (czyli krótki utwór literacki, w którym limit znaków wynosi 100 słów). Cóż "Walka" ma 108, mam nadzieję, że mi to wybaczycie, ale te osiem słów naprawdę robi różnice. Nie musiało to być Drabble, jedynie ja sobie tak ubzdurałam, sądzę więc, że nie będzie problemu... "Walkę" napisałam wcześniej i tak jakoś stwierdziłam, że się nada więc jest i macie okazję ją czytać.
Edit: Wcześniej zamiast "Drabble" było napisane "Drapple" jednak była to moja pomyłka, zwyczajna literówka. Za zwrócenie mi uwagi serdecznie dziękuję Dominice Strymińskiej.

3 komentarze:

  1. Merlin Ci to wynagrodzi! Salazarze, ale jestem wzruszona. Ta dedykacja dla mnie i to przy tak pięknym drable (te 8 słów Ci wybaczam, teraz wydaje sie idealnie dopracowane, odjęcie chodźby jednego słowa byloby okrutne). A przy okazji Drapple to drako+jabłko, a to była Ginny, tak mi się przynajmniej wydaje.
    Drable było piękne i czekam na więcej.
    Pozdrawiam i życzę weny,
    autentycznie wzruszona,
    Dominika <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Salazarze! Tak się zaczęłam śmiać, że wywiązął się ciekawy dialog na temat tego czy wszystko u mnie dobrze, no ale mniejsza o to.
      Kurczę, brakowało mi tych Twoich komentarzy. Cieszę się, że ci się podobało.
      Chryste! Naprawdę napisałam "Drapple"!? Boże...

      Również pozdrawiam,
      Eveline Vitae

      Usuń
    2. Haha, to na pewno musiała być tylko drobna pomyłka, ale tak na marginesie drapple Twojego autorstwa przeczytam równie chętnie co to drable. :)

      Usuń

Nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy. To właśnie Twój komentarz powoduje uśmiech na mojej twarzy nawet podczas najgorszego dnia, jest jak promienie słońca podczas najgorszej burzy...